art folie |ärt fôˌli|

historia sztuki dla początkujacych

najtrudniej jest zacząć…

leave a comment »

…a ja właśnie zaczynam.

Po 4 latach studiów ‚przydatnych’ postanowiłam zająć się czymś zupełnie nieprzydatnym w świecie rządzonym przez zielonego Władysława Jagiełłę. 

Podobno najważniejsze aby robić to, co się lubi. Mnie analiza finansowa spółek nie kręci nawet w 5% tak, jak światłocienie na płótnach Caravaggia. Nie śledzę wartości WIGu 20 jak moi kolerzy – za to w muzeum (nawet folkloru kurpiowskiego) mogę spędzić ponad 12 godzin. 

W maju raz jeszcze usiądę w ławce mojego liceum, aby zdać maturę (dziękuję ministrze Handke!). Do tego czasu muszę powtórzyć wszystko to, co zawsze gdzieś w mojej głowie było – ale się nidgy nie skrystalizowało do szybkiego odróżniania madonn z różnych wieków. 

Zaczęłam od ‚Sztuki i Czasu’ Barbary Osińskiej – i czuję się, jakbym znów wróciła do retoryki z podstawówki. Niemniej książka pozwala usystematyzować sobie conieco – że manieryzm po renesancie, a rokoko po baroku. Do ilustracji mam pewne zastrzeżenia, ale juz dużo osób wspominało, że ‚Sztuka i Czas’ to nie wszystko – posiłkuję się ‚Historią piękna i brzydoty’ U.Eco, ‚O sztuce’ E. Gombrich’a i Janem Białostockim i jego ‚Sztuką cenniejszą niż złoto’. Nieocenione też są zbiory wikipedii i muzeów on-line. Dziś okryłam testy ‚memorizer’ niektóre są naprawde przydatne, choć brakuje mi dużego, przekrojowego slajdowiska.

Na pewno jest wiele takich ‚samotnych’ okrętów jak ja. Na forum ‚matura 2009’ na gazecie wyborczej jest około setka osób ze spóźnionymi pragnieniami. Ktoś po administracji marzy o stomatologii, a kto inny po psychologii chce budować roboty. Przeraża mnie tylko ten narzucony, społeczny utylitaryzm – ‚musisz mieć co robić po takich studiach!’ / ‚a co czego Ci się dziewczyno to przyda?’. Ja nie chcę się przydawać, ja chcę znać się na pięknie i umieć pokazać ją innym w przystępny sposób.

Do matury już tylko 5 miesięcy, a ja jestem jedną nogą w starożytnym Egipcie, a drugą w pracy rocznej z nadzoru korporacyjnego i klasycznych problemów strategii…

życzę sobie sama powodzenia. 

 

a na deser mój ulubiony – Egon. Egon Schiele.

Egon Schiele, Siedząca, 1917, Narodni Muzeum, Praga

Advertisements

Written by Aleksandra Krolak

08/12/2008 @ 10:46

Napisane w miscellaneous

Tagged with , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: